Malownicze piękno kanionów dookoła Las Vegas

                Luksus miasta hazardu Las Vegas jest tak zniewalający, że nogi nigdzie więcej nie chcą nosić, a szkoda, bo tak naprawdę nie samo miasto urzeka, a piękno  nieopodal znajdujących się kanionów. Niedaleko Las Vegas (24 km) znajduje się Red Rock Canyon, najpiękniejszy w tym czerwonym kolorze, raj dla fotografów: gigantyczne metry wysokości skał, wodospady, zjawiskowe światło słońca, niesamowite formacje rzeźbione w skałach. Nie zapomnijmy wziąć wodoodpornych butów i tego kija „mocy”, bowiem wcale nie jest łatwo chodzić po wodzie i głazach. Ale kiedy chodzi się brzegami tego księżycowego krajobrazu, trzeba znać jakieś słowa modlitewnej trwogi, gdyby ktoś chciał  niechcący zerknąć w dół i zobaczyć ten surrealistyczny kanion, siedlisko żółwia (o czym informują ostrzeżenia). Trasy wprawdzie niełatwe, ale widoki nie z tego świata, a agawy dwukrotnie wyższe od człowieka.

        Dolina Śmierci to przerażająca nazwa depresji na pustyni Mojave o najbardziej gorącym klimacie, gdzie masowo ginęli poszukiwacze złota bez kropli wody przy temperaturze plus 55 stopni. Racetrack Playa to dno wyschniętego, słonego jeziora z wędrującymi kamieniami. Rekordzistą jest kamień ważący 320 kg, który wędruje po tej spękanej ziemi wbrew prawom fizyki, ponieważ kamienie przesuwają je w jednym kierunku, więc zmienny wiatr ich nie popycha. Wprawdzie naukowcy wyjaśnili to ciekawe zjawisko, niemniej wędrowanie skał  budzi nadal zdziwienie turystów.

            Dam Hoover to jedna z najwyższych i największych betonowych konstrukcji uznanych za Narodowy Pomnik Historyczny USA. Jeden z cudów inżynierii technicznej (wymagające zmiany biegu rzeki Colorado, wywiercenie czterech tuneli, wylanie 2, 5 mln m3 betonu pomiędzy rurami z zimną wodą), wywołuje niesamowite wrażenie. Spiętrzona woda tamy wydaje niesamowity ryk, a  widoki stamtąd niezwykłe godne uwiecznienia.

           Zion Nationale Park to kręty, malowniczy kanion ze skał piaskowca. Ciekawe formy przypominają zamki, iglice, wieże. Głęboki kanion onieśmiela rzeźbami  tworzonymi przez samą naturę. Podziw budzą naturalne łuki skalne. Sukulenty (w tym trzy rodzaje yucc), opuncje, trawy, daglezje, sosny, jałowce na tle czerwonawych skał tworzą niezapomniane wrażenie.  Ziemia Obiecana. Tak nazwali ten kraj pierwsi osadnicy.

       Monument Valley, Dolina Pomników z niesamowitymi widokami, samotnymi ostańcami, ciekawym krajobrazem (tu kręcą videoklipy, „Forest Gump”) i widoki jak z bajki zachęcają, aby przysiąść na kamieniu i podumać (ale uwaga na skorpiony i grzechotniki). Ten koniec świata na pustyni z dala od cywilizacji, wielkomiejskiego zabiegania i to bezludzie zmusza do refleksji. (Pani Wisława  patrzyła na kamień i pisała: „Nie mam drzwi”.  Magda Umer o kamieniach w kanionie: „Może właśnie niedostępność tej Potęgi jest najbardziej fascynująca. Ja także uważam, że nawet najpiękniejsza fotografia nie jest w stanie oddać Jego niezwykłości. Tam się obcuje z Absolutem”). 

             Bryce Canyon National Park w Utah to właściwie nie kanion,  skoro rzeka go nie wyżłobiła, ale nazwa została. Położony jest na wysokim wzniesieniu, więc tu jest zwykle chłodno. Konstrukcje skalne i koronkowe formy czerwonych, pomarańczowych i białych skał, iglic, kapturków, szczelin skalnych tworzą niezapomniane widoki.  Pajuci (Indianie Paiute) nazywają strzeliste hoodoos (kolumny skalne powstałe na skutek wahań temperatury i erozji skalnych) czerwonymi twarzami. Znana legenda głosi, że tą krainą niegdyś rządził Kojot. Był cierpliwy, ale kiedy zobaczył, że podwładni wykorzystują go, więc w przypływie gniewu pozamieniał ich w skały. Sceneria tej baśni o zaklętych mieszkańcach zamienionych w czerwone skały przetrwała i budzi podziw. Tu natura pokazała swe nieograniczone możliwości, kiedy spacerować przyjdzie wśród czerwonych, pomarańczowych, bursztynowych, brązowych, złotych iglic. I tylko pierwszy mieszkaniec, mormon Ebenezer Bryce nie był zadowolony z kolumn, gdy przyszło mu szukać zaginionej krowy. Niewiarygodne kolory skał, okna skalne, naturalne mosty i łuki przyciągają swym niesamowitym pięknem miliony turystów. Ed Abbey, eseista amerykański pisał: „Ten krajobraz trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć”.

             Piękno natury budzi podziw, onieśmiela, powoduje westchnienia, szacunek dla wielkości i niesamowitych widoków. Jakbyś stał przed najpiękniejszymi fototapetami świata. Jakbyś znalazł się na innej planecie. Są  na tej ziemi zjawiska nieopisywalne, gdyż nie da się słowami wyrazić odczuć, gdy stoisz nad tymi rozpadlinami. Czujesz respekt, powagę, bo mówią, ile osób straciło tu życie. Niemożliwe są te kilometry brązu przechodzącego w czerwień, beż, burgund, żółć.

           Nie sposób się nie zatracić, gdy zawieszony między lazurem nieboskłonu, a pomarańczowo – brązową przepaścią podziwiasz to dzieło przyrody. Trzeba też wiedzieć, że w Stanach uczą dzieci, że człowiek nie jest częścią przyrody, ale tylko jej gościem, więc gospodarzowi, czyli NATURZE należy się szacunek. Dlatego ochraniają  nawet tego wszechobecnego kaktusa.

Zdjęcia: Tomasz.

Proszę kliknąć w napis poniżej, aby je otworzyć.

Zdjęcia

63 Komentarze

    • Dreptaku,
      z Marchewką nudzić się nie sposób, a emocji co nie miara.
      Koło Nałęczowa równie pięknie i dreszczyk adrenaliny się znajdzie dla śmiałków.
      Ukłony

  1. Jakbym pojechała do Ameryki to właśnie kaniony bym chciała zobaczyć ,zawsze mnie przyciągały ,nie duże miasta wieżowce tylko kaniony i dzika przyroda.Zdjęcia zachwycające :))

    • Molekułko,
      najbardziej fascynuje ogromny naturalny amfiteatr wyrzeźbiony przez erozję w różowych, pomarańczowych, beżowych, białych skałach. W głębokim amfiteatrze wznoszą się dziesiątki iglic (czasem 60 m), hoodo, o których legenda głosi, że to ludzie zaklęci w skały przez Kojota.
      Ukłony

  2. Będąc przed laty tam hen, jechaliśmy samochodem przez stany Illinois, Wisconsin, Iowa. Widziałem tam piękne krajobrazy, widziałem Apple River Canyon, a co dopiero to co pokazujesz na tych cudownych zdjęciach z okolic Las Vegas. Widziałem w czasie naszego wypadu osadę indiańską, dziś jako skansen, małe wodospady, wędkowaliśmy nad jeziorem Apple Canyon Lake. Gdyby zdrowie wróciło, to jeszcze … kto wie? Przyznam, pięknie mają. Pozdrawiam. :)

    • Jędrku,
      sporo już widziałeś. Czasem marzenia się spełniają, więc kto wie, być może jeszcze wrócisz, by podziwiać. A do Utah nie tak znowu daleko, kilkanaście godzin lotu.
      Ukłony

      • I tu jest właśnie problem, tyle godzin lotu, problemy krążeniowe, tam po przylocie wypadałoby mieć obuwie o kilka numerów większe. Z resztą bym sobie poradził. Pozdrawiam. :)

  3. I to jest właśnie to, co najbardziej przyciąga w Stanach, czyli przyroda. Zawsze dziwiło mnie to, że kolonizując kontynent, ludzie mieli na uwadze środowisko (pierwszy park narodowy na świecie, to Yellowstone), gdyż pionierzy rzadko przecież bywali przyrodnikami. I właśnie dzięki temu przetrwały bizony, wilki itp. PS. A może jednak się wybiorę:)

    • Wojtku,
      są kraje, gdzie dba się o naturę. Najlepszym kontrolerem jest kieszeń. Surowe kary przyzwyczajają do dbałości o przyrodę. Na każdym kroku tabliczki, by nie śmiecić, nie palić, nie zrywać roślin. Tu nie postawisz, jak w Zakopanem domów z betonowych pustaków i betonowych ogrodzeń. Tu możesz postawić domek z drewna i takież ogrodzenie.
      Ukłony

  4. Znajomi, którzy od lat mieszkają w Stanach, przysyłają nieraz zdjęcia z wycieczek. I z kanionu zdjęcia bywały, ja niestety nie zachwycam się tym, dla mnie jakieś wymarłe, trochę straszne miejsca. Chociaż trzeba oddać przyrodzie, że miejsce niesamowite.
    Serdeczności Ultro :)

    • An-Ulu,
      można także oglądać park nocą przez teleskopy. Jest tu wysoko i czyste powietrze, więc podobno widać 7,5 tys. gwiazd na niebie.
      Ukłony

    • JaGo,
      wielu pisarzy, poetów opisuje wrażenia, reżyserzy kręcą swoje filmy, piosenkarze opiewają urok kanionów. Każdy widzi inaczej i przeżywa ze swego punktu widzenia. Ostatnio czytałam Stanisława Błaszczyna „Krajobrazy, ludzie, zdarzenia – wędrówki po Ameryce”: „Zetknąć się bezpośrednio z Kanionem, doświadczyć go własnymi zmysłami, napawać się wzrokiem, uchem wyłowić jego naturalne tętno, poczuć go na własnej skórze…”
      Ukłony

      • Oglądałam te kaniony na tych fotkach, które nam poleciłaś – dla mnie są cudownie piękne, powiedziałabym nawet, że urokliwe. Takie jest moje odczucie.
        To prawda, zetknąć się z Kanionem, to wtedy najbardziej można odczuć co w nim tętni i żyje.

        Serdeczności.

  5. Nowe opisy, a dla mnie kolejne wspomnienia pochodzące z tygodniowej wycieczki do Kalifornii. Monument Valley, Wielki Kanion Kolorado, Piękne miejsca w Utah, Rezerwa sekwoi, Badlands przypominający warunkami Dolinę Śmierci… Sporo miejsc o podobnych do opisywanych przez Ciebie klimatów. Podzielam w 100 proc. opinię zawartą w słowach:
    „Piękno natury budzi podziw, onieśmiela, powoduje westchnienia, szacunek dla wielkości i niesamowitych widoków… Jakbyś znalazł się na innej planecie. Są na tej ziemi zjawiska nieopisywalne, gdyż nie da się słowami wyrazić odczuć, gdy stoisz nad tymi rozpadlinami. Czujesz respekt, powagę, bo mówią, ile osób straciło tu życie…”
    Warto sobie uzmysłowić naszą małość wobec potęgi natury
    Pozdrawiam

    • Tatulu,
      naturalista John Muir: „Bez względu na to jak daleko i długo dotąd wędrowałeś, albo jak wiele słynnych dolin i wąwozów widziałeś, ten właśnie – Wielki Kanion Rzeki Colorado – wyda ci się czymś zupełnie nowym: tak nieziemski w kolorze i okazałości, o tak wspaniałej architekturze – jak gdybyś go odnalazł gdzieś po śmierci, na jakiejś innej planecie… “
      Ukłony

  6. Zdjęcia piękne, ale mnie tam dramatycznie brakuje zieleni… Wygląda to jak zrujnowane, opuszczone miasto…

  7. I pomyśleć, że wielu ludzi lata do Stanów by zachwycać sie Nowym Jorkiem czy Chicago, ze o Las Vegas nie wspomnę, gdy wokół taka przyroda.
    Cudowne widoki, wspaniała uczta dla oczu :-)

  8. Człowiek jest częścią przyrody (zwierzę, ssak). Ale niektórzy chcą być jej władcami i zmieniać ją na wygodniejszą i łatwiejszą. Podpierają się czasem tekstem: „i czyńcie sobie ziemię poddaną”… Nie przejmują się, że, przy okazji, tym ją niszczą. Dobrze, że chociaż część ludzi to widzi, rozumie i stara się chronić to naturalne piękno.
    Na pięknych zdjęciach to fascynująco wygląda – musi być niesamowite, gdy widzi się bezpośrednio takie cuda.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  9. Cudowne! Ja od dawna chcę zobaczyć te wszystkie kaniony i parki w Stanach. Wielu moich uczniów było, widziałam tysiące prezentacji multimedialnych, filmików, słuchałam opowieści i wstawiałam za to wszystko szósteczki lub piąteczki do dziennika ;), a moje serce wyrywało się coraz bardziej do tych widoków. Póki co, na majowy weekend mamy trochę skromniejsze plany – Majorka, ale wiadomo, w ciąży chyba nie za dobrze byłoby ryzykować dalszą podróżą. Więc pewnie kiedyś zawitamy do Stanów z naszym synkiem. Sprawdzaliśmy nawet jak wyrobić wizę dla niemowlaka :D :D :D), sami wizy mamy, a jakoś jeszcze ich nie wykorzystaliśmy. A ten Bryce Canyon to trochę przypomina mi Kapadocję w Turcji. Podziwiając te skalne grzyby podczas miesiąca miodowego, chyba pierwszy raz patrzyłam na cuda natury i powtarzałam: „Niemożliwe, no niemożliwe!”. W Stanach pewnie powtarzałaby to na każdym kroku. Świetne zdjęcia!

    Pozdrawiam serdecznie :)

  10. Zdjęcia piękne, filmik super (proszę usuń moją nieudolną próbę, choć powinno wyjść). Masz rację, w takim miejscu trudno być pozbawionym refleksji. Tylko temperatura mnie deczko przeraża.

  11. Witaj, dziękuję za przepiękny opis tej krainy. Coś mi się wydaje, że jednak natura przewyższa w swej doskonałości poczynania człowieka i o ile do Las Vegas to bym się chyba nie udał, o tyle obejrzeć „na żywo” te fascynujące skałki i wąwozy – dlaczego n ie…

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.