Zabawa w kliknij, polub, nie lubię, wytnij

róża

           Facebook mi doniósł, że 17 lipca minęły dwa lata bytności na tej publicznej tablicy. Co mam napisać, skoro tyle to już lat. Właśnie miałam wrzucić swoje zdjęcie, jak jem ciastko z tą dziurką, by zobaczyć „lubiki”, tymczasem doniesiono mi, że czas  zmienić wygląd blogu.

          Mnie akurat nie rusza zewnętrzność, ale skoro wygląd przyciąga bardziej niż treść, to pewnie mnie podkolorują, wyszczuplą, wygładzą zmarszczki, naciągną to i owo, ustawią profil zanim zajmę się blogową rzeczywistością, więc pytam Szanownych Komentatorów, co po tym warunkowym zawieszeniu zostawić, jakie kamyki z tego ogródka wywalić i w którą stronę słońca iść za, a może przeciw? Jak wiadomo, pisanie nic nie kosztuje, jest na własne ryzyko, więc proszę podpowiedzieć, czego lepiej nie dotykać, co definitywnie wykreślić, a czym się zająć.    

  ¶   Zacznijmy od wyglądu. W domu mam kolor ściany „aromat wanilii”, więc może tak jakoś podobnie? Słowo daję, że nie czuć żadnego aromatu, nie tylko wanilii, a czucia stracić na blogu nie wypada, więc  może coś z ekologii? 

 ¶  Zobaczcie, co w moich zabałaganionych szufladach. Groch z kapustą.  Wyrzucajcie, niech usłyszę: Daj sobie spokój, czas dorosnąć i zająć się wrzucaniem zdjęć: tu siedzę, tam stoję, tutaj z psem. Może lepiej pisz przygody wzięte z życia typu: on ją rzucił, a ona jego.

  ¶ Interesuje mnie, jaki temat Was zbulwersował, poruszył, zmusił do zgrzytania, uśpił, zastanowił,  skłonił do szybszego mrugania, czy wesołości?

  ¶   Nie lubię lukrowania, pudrowania, koloryzowania, zatem prosto z mostu proszę mówić: weź się ogarnij, nie do wytrzymania te twoje denerwujące natręctwa…  ach, to ty.         

  ¶  Z jaką muzyką mnie kojarzysz, skoro i w komentarzach tego sporo? Spróbuj wybrać moją melodię.

  ¶ Obok Szczura z Loch Ness stoi ten sobowtór Ironista. Hmm, a co koło mnie?

 ¶   Albo  spróbować pisać wierszem, bowiem teraz to prościzna, skoro wg J. Brzechwy: „Są tam pół-rymy i niedorymy, / Rymy – poczwarki, rymy wyskropki, / Rymy- potworki i kozie bobki.” Kogut i kura za rym też obleci, bo ma „u” w środku, a poeci jak dzieci.

  ¶ Może pisać tak, jak radzi F. Kafka, by „Być siekierą dla zamarzniętego morza wewnątrz nas” (cytat podpatrzyłam u Bexy Lemon).

              Życzę sobie i innym „darz blog”, bo jako zabieracz czasu nie jest wart jednej łzy, a przecież wszyscy staramy się, jak możemy. Rozwiązujcie pytania testowe, może coś sensownego z tego wyjdzie. Wesołej zabawy i letniego lajkowania.

70 Komentarze

  1. Myślę,że wszyscy miewali lum nadal mają podobne wątpliwości. Działając na tych polach też tworzymy sobie markę, a w przypadku społecznej akceptacji zaproponowanej formy i treści umacniamy ją. Dwa lata to spory kawał czasu i chyba już przyzwyczailiśmy się do szablonu blogu jak i avatara. Zapisy w zakładce NB TOPLISTA informują o uznaniu czytelni za treść i formę. Czy jest zatem potrzeba zmiany?
    Będę tu zaglądał z ciekawością

    • Tatulu,
      przez te dwa lata nie przyzwyczaiłam się do Fb, więc pewnie tego dystansu się nie pozbędę.
      Zasyłam serdeczności

  2. Przy Twojej inteligencji wymiękam, więc proszę mi takich tu zadań nie zlecać. Podoba mi się, chociaż czasem muszę czytać dwa razy, ale za to podciągam się, a jakże. Kafkę może mniej, bo to dla mnie całkiem trudne. Zostań więc nadal z aromatem waniliowym a kojarzę Cię z taką otóż melodią. I serdeczności zostawiam :)

    https://www.youtube.com/watch?v=u81CTfbc99c

  3. Cieszę się ,że jesteś i wzbogacasz nasze spojrzenie na wiele spraw :). Jesteś sobą i taką pozostań z korzyścią dla czytających :) . An -Ula wg mnie dobrze dobrała melodię . Pozdrawiam serdecznie i zawsze czekam na nowe wpisy …

    • Założę się, że wszyscy będą pisać: Ultro, nic nie zmieniaj, zostaw tak jak jest!
      Ja bym coś doradził, ale po wczorajszym grillu strasznie ciężko mi się myśli…

    • Bojo,
      bywam u Ciebie, choć stronię od polityki, ponieważ dowcip i satyra więcej uczą niż dydaktyczny wykład.
      Zasyłam serdeczności

  4. Pewnie boja ma rację, bo każdy lubi to, co lubi i zewnętrzność naprawdę nie ma znaczenia, jeśli przywiązuje się wagę do słów. Nie ma obowiązku czytania ani komentowania.
    Tak naprawdę to zewnętrzność zależy od właścicieli blogów, nam nic do tego, nie można zadowolić wszystkich.
    Tak jak napisała mi kiedyś Szarabajka – gdybyś pisała tylko o kosmetykach, pewnie bym do Ciebie nie zajrzała… więc rób swoje, jak Ci serce podpowiada lub pióro ;-)

  5. Ja tak jak moi przedmówcy, (przedpiszący?).
    Tu jesteś Ty, Twoje spojrzenie na sprawy świata, Twoja estetyka. Jak napisała Jotka – „nie ma obowiązku czytania ani komentowania”.
    I… „róbmy swoje” ;) … byle szczerze.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Maradag,
      każdy z blogów ma swój świat, choć lękam się, że ten groch z kapustą staje się niejadalny.
      Zasyłam serdeczności

  6. A wiesz, że nie zastanawiałam się nawet, jaki w ogóle charakter ma Twój blog? Wchodzę, czytam, podoba się komentuję, nie podoba się, wychodzę, bo krytykować nie chcę i to Twój blog, Twoje spojrzenie, nie moje. Czasem napiszę swoje odmienne zdanie, bo na to ‚pozwalasz”, W sumie, to ja czytam te blogi, na których są treści dla mnie ważne lub niosą coś „nowego”, odmiennego, innego:) A taki jest Twój blog:)

  7. Co do literatury, socjologii, filozofii etc., amatorem jestem, do tego kiepskim. Natomiast lubię przyglądać się z boku o czym fachowcy rajcują. Gwoli prawdy, ja też jestem jakimś tam fachowcem, ale w swojej profesji. Jeżeli do tego ten/ta fachowiec jest osobą o wysokiej kulturze osobistej, z dobrym serduszkiem, to jak mówią, to „mi pasi”. Do tego, jeśli bywam obdarzany u siebie ciekawym komentarzem, czy trzeba mi więcej? Dzięki, pozdrawiam, to Twoje, rób jak uważasz. :)

    • Jędrku,
      także wchodzę na blogi, które zmuszają do myślenia, gdzie mogę się czegoś dowiedzieć, przeczytać teksty ludzi niekoniecznie mojej profesji.
      Zasyłam serdeczności

    • Szarabajko,
      nie jestem wrogiem Fb, chociaż bywam najdłużej 10 min. dziennie, co nie znaczy, że nie mam swojego zdania.
      Zasyłam serdeczności

  8. FB jest mi obcy niczym Korei Północnej demokracja.
    Jak śpiewał Stuhr „czasami człowiek musi inaczej się udusi”, ja tak mam z pisaniem i sądzę, że Ty również – bez względu na czytaczy, lajki, pieniądze i sławę ;)

  9. Sugerować zmiany każdy może, ale co zrobimy to nasza decyzja. Mnie się u Ciebie podoba i zewnętrznie i wewnętrznie. Przyznam się, że czasem czuję, że poprzeczka jest dla mnie za wysoka, ale mam wtedy okazję czegoś się poduczyć;)

  10. Co do bloga nie mam zastrzeżeń.:)))
    Konta na FB nie mam i w najbliższym czasie nie mam zamiaru zakładać. Jakoś nie przepadam za FB.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • Grażynko,
      niewiele tracisz, ale kiedy dzieci pozakładają, to i Ty będziesz ciekawa, co też ich tam przyciąga.
      Zasyłam serdeczności

  11. Od prawie dwunastu lat uważam, że blog jest prywatną sprawą tego, kto go założył i dlatego nigdy nie wtrącam się ani nie pouczam
    Jeśli coś mi się u kogoś nie podoba, to nie komentuję lub tylko zostawiam ślad swej bytności w postaci pozdrowienia.
    To jest Twój kawałek podłogi i Twoja sprawa, jaka formułę bloga wybierzesz.
    Serdeczności.

  12. Droga Ultro, dla mnie jest bomba, co najwyżej zmieniłabym zdjęcie główne, ale w końcu to blog pisany, więc to pewnie w ogóle nieistotne :)
    Poproszę w każdym razie ten aromat wanilii, to by dopiero było coś! :D
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kasia

  13. Witaj, Ultro.

    W moim przypadku (tak jak u przedmówców) najważniejsze są słowa: sens i sposób formułowania myśli, a z tym radzisz sobie świetnie.
    Zewnętrzność o tyle ma dla mnie znaczenie, że lubię przejrzystość i porządek, a tych u Ciebie również nie brakuje.

    Reszta – to Twoja sprawa. Mam zaufanie do Ciebie i do poziomu Twoich postów, więc będę bywać bez względu na to – czy, i – na jakie zmiany się zdecydujesz:)

    Pozdrawiam:)

  14. W sumie od niedawna zaglądam do Ciebie, jednak to co proponujesz wydaje mi się bardzo w porządku. Zwłaszcza jak porówna się Twoje wpisy z jakimiś pseudo blogerami i blogerkami, co niby znają się na jakichś sprawach, a w sumie znają się tyle co ja dajmy na to na fizyce czy matematyce.

    Mam niestety tak, że trudno mi się obyć bez jakiejkolwiek informacji o tym co dzieje się w kraju i na świecie. A dzieje się tyle, do tego często w takich złych emocjach kręcą się te zdarzenia, że ciężko się potem zbierać do kupy.

    Pewnie tak. Poza tym działając w Syrii wśród terrorystów zasłyszała pewnie choć raz, co rząd tamtejszy robi z takimi, co chcą zniszczyć normalny świat.

    Pozdrawiam!

    • Mozaiko Rzeczywistości,
      sam widzisz, że opisywanie rzeczywistości nie jest bułką z masłem. Trzeba się natrudzić, więc nie tylko nogi, ale i głowa boli.
      Zasyłam serdeczności

  15. Oj, co Cię nosi, Ultro?
    Kokietujesz? :)
    Przecież, gdy TU zaglądam (ha! nawet mi wolno bez pukania!), to po to, by CIEBIE usłyszeć, z TOBĄ pogadać, do CIEBIE napsioczyć.
    Wpadam tutaj, czyli jakby do Twego domu.
    A swój dom, to Ty już maluj i mebluj wg swego gustu. I to TY masz się w nim dobrze czuć, bo wtedy będziesz milutka dla mnie! ;)

    (nota bene, czy Ty wiesz, ile w sieci jest poradników „jak prowadzić blog”, ilu jest specjalistów?!
    Potrzebujesz projektanta? :) A proszę bardzo!
    http://onelittlesmile.pl/2014/01/jak-miec-adnego-bloga-6-przykazan.html
    http://czerwonypiach.pl/poradniesiac-3-2/
    http://socialtalk.pl/2014/03/profesjonalny-blog/
    http://sekretystronwww.pl/2011/02/23/blog-dla-eksperta/
    :) :) :) :)
    Wszędzie jednak z opinii tych „ekspertów” wyczytasz, że najważniejszy jest BLOGER.
    Najważniejsza jest ULTRA, bo ma COŚ do powiedzenia i całkiem zgrabnie jej to wychodzi!)
    Buziaki!

    PS. Trzymam kciuki za ewentualny remont chałupy! :)

    • Małgosiu,
      zadałaś mi pracę domową na cały wieczór i pół nocy. Dzięki temu dowiedziałam się, że jest ikona Blib, Wykop. Z rad ostatniego linku: mam wkleić zdjęcie, by budzić zaufanie (a co jeśli moja fizjonomia przerazi?) oraz kupić płatny szablon (może i profesjonalny, ale nie będzie mój).
      Zasyłam serdeczności

      • Ależ Ultro!
        Linki są… pardon le mot – o kant rozbić…
        A zdjęcie? Popatrz – Wachmistrz wstawił tuż po zachłyśnięciu…. a jaki odzew…?!
        Całusy!

        • Małgosiu,
          Wachmistrz to mega przystojniak, więc nic dziwnego, że wzbudza zainteresowanie, przy czym obydwoje z Wachmistrzową to zacności wielkiej ludzie.
          Całuski odwzajemniam

          • Małgosiu,
            ja to nawet bałam się bliżej podejść, ale niepotrzebnie. O wielkości człowieka świadczy to, że nie daje Ci odczuć, iż jest mądrzejszy.
            Serdeczności

  16. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, co ma FB do bloga? Co zaś do pozostałych kwestii, to – jak to mówią – mój cyrk, moje małpy (albo jakoś tak). Prowadzisz blog, tak jak prowadzisz i nikomu nic do tego, a jak się komuś nie podoba, to ma do dyspozycji 584632698561 innych blogów :)

    • Wojtku,
      jak nie wiadomo co, to zawsze jest w tym interes. Pewnie i Tobie Fb poleca wspomnienia, by wrzucać, przypomina z kim trzymasz sztamę, prosi o dane, mówi, ile to już lat znasz osobę i prosi (na razie), by za sto zł, a ostatnio za cztery zł promować swój blog.
      Zasyłam serdeczności

  17. Klik dobry:)
    Facebooka nieładnie nazywam „szajsbukiem”. Założyłam konto na FB jedynie po to, żeby mieć dostęp do interesujących mnie filmów. Lajkowanie mnie śmieszy i nie wiem, do czego służy. Szczególnie handlowanie lajkami i serduszkami.

    Co do zewnętrzności, to jest dla mnie ważna, ale ta, która wpływa na czytelność/przejrzystość strony.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Darz blog!

    • AlEllu,
      ja to nawet mam dwa konta, a to z tej przyczyny, że „Ultra” Fb mi nie przyjął, więc założyłam nowe na Asia. Bez sensu, ale na upartego nie było innego sposobu.
      Zasyłam serdeczności

  18. Nie zmieniaj nic, nie dla wyglądu bloga go odwiedzam ale dla ciekawych wpisów. Ja tam takich dylematów nie mam, bo zmienić wyglądu oraz dodać innych funkcji zwyczajnie nie umiem :)

  19. A skąd w ogóle wpadłaś na pomysł, że trzeba coś zmieniać?
    Mnie się podoba tak, jak jest.
    Iskrzysz inteligencją. To chyba najbardziej przyciąga.
    Co tu zmieniać? :)

    • Ariadno,
      ależ mnie to by nawet do głowy nie przyszło, jak mnie znasz. Dobrze, że zapytałam, zawsze coś znajdę do przemyślenia.
      Zasyłam serdeczności

  20. ‚Zewnętrzność’ to tylko ładna okładka…która po pewnym czasie może się znudzić… …
    Nie warto dostosowywać się do większości, lepiej mieć węższe grono ale wiernych czytelników :) i pisać co dyktuje dusza… :)

    • Magdaleno,
      zapamiętam Twoje słowa, choć pewnie Ci wiadomo, że opakowanie coraz bardziej się liczy, a nie opakowany towar.
      Zasyłam serdeczności

  21. Polubienia, kolekcjonowanie ogromnej ilości „znajomych” to bzdury niewarte zachodu. Może podnoszą samoocenę, ale dla mnie ważniejsze są wartościowe komentarze grona wiernych odbiorców bloga. Czasem dowcipne uwagi, czasem powodujące refleksję – wszystko to powoduje, że blogowanie jest twórczą i kształcącą rozrywką.
    Szata graficzna jest ważna podobnie jak estetyczne i przyjazne miejsce spotkań. Ale nic na siłę i „pod publikę” – autor ma się dobrze czuć na swoim blogu i nie ograniczać się graficzną poprawnością.
    Darz blog!

  22. Ulubiona nasza Ultro, w całej tej sprawie ważne jest jedynie to aby nie dać się zwariować. Pisanie bloga ma być hobby, a powiedziałbym nawet relaksem, a nie nużącym, kolejnym obowiązkiem. Z drugiej strony to określone przedsięwzięcie medialne umiejscowione w przestrzeni publicznej, a zatem jest to przekaz kierowany do zazwyczaj anonimowego, abstrakcyjnego czytelnika. Po prawdzie jak mawiam, że mawia Imć Wachmistrz sama forma w jakiej ów przekaz kierujemy i organizacja bloga ma znaczenie drugorzędne. Najgorzej bywa wtedy gdy wspomnianego przekazu nie ma niejako w ogóle ale akurat Ciebie to nie dotyczy. Zatem spokojnie, bez nerwów i oby wszystkie blogi były takie jak Twój. Powiem więcej. Owe kliknij, polub, dodaj do znajomych itd., itp., etc. pozostawmy osobom inteligentnym inaczej, podchodząc do tego ze stoickim spokojem i wyrozumiałością.
    Pozdrowienia od nas dla Was mkną z Krainy Loch Ness
    :-)

  23. Szczurku z Loch Ness,
    muszę się przyznać, że Twoje słowa są dla mnie bardzo ważne, co nie zmienia faktu, że chciałaby dusza do raju, by chociaż trochę dosięgnąć Twojego poziomu.
    Zasyłam serdeczności

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.